5/29/2013

PAUSE

Mały przerywnik od nauki, czyli szybki, słoneczny post :)
Katsu bag / Stradivarius skirt / Zara blouse / Melissa shoes via Lolly Pop
Follow me on Facebook Instagram

5/17/2013

TURQUOISE SKY

Dziś chce Wam pokazać moje zapachowe, wiosenne nowości Yankee Candle od Candle Room - mmm jak ja je uwielbiam! :)
TURQUOISE SKY: "Powiew czystego powietrza znad oceanu, łączącego w sobie aromaty bujnych zielonych traw i ciepłego piżma, sprawi że uniesiesz się i sięgniesz chmur wędrujących po turkusowym niebie." Cudowny, świeży, delikatny zapach.
SUMMER SCOOP: "Prawdziwa letnia uczta. Lody ze świeżych truskawek i słodkiej śmietany polane karmelowym sosem - idealne połączenie na słoneczne dni." Cudowna słodycz! Jestem absolutnie zauroczona tym zapachem!
PINEAPPLE CILANTRO: "Wybierz się w podróż na tropikalną wyspę pełną dojrzewających w słońcu soczystych ananasów, muśniętych świeżością kolendry i słodyczą kokosów." Jeszcze tylko drink z palemką w ręku i można sie rozkoszować chwilą :) 
FIRESIDE TREATS: "Słodkie pianki marshmallow, których waniliowy aromat w niesamowity sposób łączy się z zapachem ogniska, nad którym są opiekane." Po prostu zapach niczym wata cukrowa! :)
CLEAN COTTON: "Delikatny aromat cytryny z dodatkiem białych wiosennych kwiatów. Przypomina świeży zapach dopiero co wypranej pościeli suszącej się na słońcu." Zapach przynoszący na myśl pobyt na wsi w dzieciństwie. 
BEACH WOOD: "Intrygujący zapach łączący w sobie nuty orzeźwiającego wetiweru, soli morskiej i drewna dryfującego wśród spienionych fal."
SICILIAN LEMON: "Aromat energetycznej, sycylijskiej cytryny z delikatną nuta słodyczy." Uwielbiam, po prostu uwielbiam!
PINK LADY SLIPPER: "Delikatna kwiatowa mieszanka jaśminowych płatków, różowych fijołków i pudrowej róży."

Yankee Candle via Candle Room

Poprzednie wpisy w tej tematyce dla zapachowych maniaków: klik :)
Follow me on Facebook Instagram

5/16/2013

GLAM ROCK

Przebieranki, przebieranki i jeszcze raz przebieranki! Zabawa w zmianę stylu, wczucie się w inną postać. Mocny tapir, różowe policzki i bandamka we włosach niczym u Pani domu z lat osiemdziesiątych (a może wcześniejszych) lub w stylu Madonny (podczas fitnessu?) ;) Co, jak i dlaczego? O tym w poprzednim poście - klik.

photos by Ania Wilczyńska
All clothes and accessories - New Yorker / Hair arranged by Hair&Skin Studio Manama / Inglot makeup
Follow me on Facebook Instagram

5/15/2013

COMB BACK

W miniony piątek miałam przyjemność uczestniczyć w kolejnym spotkaniu "Szafy na Szpilkach" w CH Blue City, tym razem mocno natapirowanym spotkaniu :) Tematem przewodnim był styl "Glam Rock", więc zarówno my, jak i fryzjerzy oraz makijażyści mogliśmy zdrowo zaszaleć!

Moją wyprawę zaczęłam od sklepu New Yorker, w którym znalazłam wyśmienite (idealne!) spodnie typu boyfriend (nie mogłam się im oprzeć i już są w mojej szafie ;)), mocno wyciętą koszulkę moro, którą zestawiłam, z krótkim topem typu bandaż, naszyjnik z pazurem, neonowe pantofle, czapkę tirówkę z wąsem i aby podkreślić całość, soczyście różową bandamkę, która była podstawą tego co później działo się na mojej głowie :) Słowem połączyłam elementy 100% chłopczycy i przełamałam je dodatkami, w bardzo dziewczęcych kolorach.
Po pozbieraniu i przywdzianiu całego stroju udałam się do salonu fryzjerskiego "Manama" (czy tylko ja słysząc tą nazwę mam ochotę zacząć śpiewać? manamana ti ti ti ri ti! ;)) który zaoferował nam wszystkimi naprawdę szalone fryzury! Widząc się w lustrze i jeszcze słysząc komentarz Kamili stwierdziłam, tak - jak nic fryzura ala Madonna z lat 80'! Jeszcze tylko strój do fitnessu/aerobiku i wszytko byłoby na miejscu :) Nasze 'tapiry;' były po prostu nieziemskie! A salon gorąco polecam, panująca tam rodzinna atmosfera, wygodne pufy i przemiłe uśmiechy sprawiły, że z pewnością niedługo się tam ponownie pojawię (w końcu nadchodzi lato - trzeba odświeżyć fryzurę).
Ostatnim punktem programu przed sesją był makijaż, wykonywany przez makijażystów marki Inglot. Z racji, jak już wspominałam mojego chłopięcego looku, makijaż musiał być bardzo dziewczęcy i taki właśnie został stworzony! Różowe policzki, rozjaśnione oczy mmm! Aż się nie mogłam nadziwić :) 
Spotkanie było jak zwykle przemiłe! Cudowne kobietki i tym razem też jeden pan, rozmowy, plotki, pałaszowanie, dużo śmiechu a na koniec szalona sesja indywidualna i jeszcze bardziej zwariowana zbiorowa, ale sza! Efekty już niebawem! Nie mogę się doczekać :)


Poniżej mały natapirowany przedsmak:
photos by Ania Wilczyńska
Follow me on Facebook Instagram

5/11/2013

WARM & WET

Po całonocnych opadach deszczu nie pozostaje nic innego jak przywdziać kalosze :) 
Hunter wellingtons via. Lolly Pop Boutique / Zara skirt / H&M blouse
Follow me on Facebook Instagram

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...